21 lutego 2012

Górny odcinek Strzegomki

Strzegomka - płynie w województwie dolnośląskim, jest lewym, największym dopływem Bystrzycy.
Wypływa z południowego zbocza Łysicy w Górach Wałbrzyskich, na zachód od Starych Bogaczowic. Płynie przez Góry i , Pogórze Wałbrzyskie, Przedgórze Sudeckie i Nizinę Śląską w kierunku przeważnie północno-wschodnim. Tworzy liczne zakola.Występują również odcinki zmelioryzowane. Nieopodal Pogórza Bolkowskiego przepływa przez zbiornik retencyjny Dobromierz. Uchodzi do Bystrzycy w pobliżu miejscowości Samotwór. Głównym dopływem jest Pełcznica.

 Czego by jednak nie napisać i nie powiedzieć Strzegomka sprawia wrażenie rzeki pustej. Całodzienne wędkowanie nie było choćby okraszone widokiem płynącej w Strzegomce  ryby. Z pewnością coś tu i pływa, ale zdecydowanie można stwierdzić, że jest wyrybiona. Powyższe zdjęcia pochodzą z okolic miejscowości Modlęcin. Na tym odcinku rzekę dopadła melioracja. Jest płytka i wąska. Nie może to być jednak usprawiedliwienie dla populacji ryb w tej rzece. Występują tu również odcinki mocno zakrzaczone. Ciężko się tam chodzi zimą, a co dopiero latem.

 Jedynie czystości wody w Strzegomce na tym odcinku nic zarzucić nie można. Podobno zmienia się ten stan po przyjęciu wody z Pełcznicy. Zima jest złym okresem na wyciąganie wniosków. Jednak szumne określenie "woda krainy pstrąga i lipienia" w stosunku do Strzegomki to co najmniej słowa na wyrost. Nie ma się jednak czemu dziwić. Jeżeli wymiar ochronny wynosi 30 cm i w dodatku można zabierać 3 pstrągi dziennie to nie należy spodziewać się jakichkolwiek sukcesów wędkarskich na tej rzeczce. No chyba, że sukcesem można nazwać rzadkie łowienie pod wymiarowych ryb w wodzie o wątpliwej czystości.

 Na mnie osobiście na tym odcinku Strzegomka zrobiła kiepskie wrażenie. I jest to bardzo delikatne określenie. Szczerze wątpię bym odwiedził ten odcinek po raz wtóry. W każdym razie w najbliższej przyszłości. Nie jest to rzeka ani łatwa, ani piękna. W dodatku mając tak duży wybór łowisk w okolicy, górna Strzegomka przegrywa z kretesem współzawodnictwo pomiędzy tutejszymi ciekami. Jednak byłem, widziałem.....


Za to wiosnę już czuć....




6 komentarze:

  1. Łowie na tej rzece i pstrąg jest sporo ale mizernej wielkość mój rekord to 28cm, Kiedyś się umówimy to pokaże Ci moje miejscówki :) Co do rzeczki to fakt jest ciężka do wędkowania pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Ciężko jest nazwać 28cm pstrąga rekordowym. Ale cóż, zawsze to rekord !! Nie jest to jednak woda dla mnie. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląd rzeki na "5" ...tylko aby jeszcze coś w niej pływało ... Tomek pokaż im że i rekordy tam można wydłubać :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie to się motam z mapą po terenie. U Nas to znamy każdy korzeń i kamień w wodzie. A tutaj ? Nie jest łatwo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem ze 28 to nie jest okaz, ale naprawdę można trafić ładną sztukę. Mnie się jeszcze nie udało :P ryby było by więcej gdyby nie robaczaze ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Muito bonita a paisagem!
    abraço
    SBersano BRASIL

    OdpowiedzUsuń